Jedni w Danii, inni na Słowacji! A jak było?

Podczas gdy jedni dopływali ze Światełkiem do Danii, inni pojechali odebrać je od skautów słowackich. Jak wrażenia? O tym opowie nam Ola Sobaszek:
Niedziela, 5:00. Blady świt, można by rzec, gdyby nie to, że zimową porą to jest jeszcze całkiem ciemno. Wielu wizja tak wczesnego wstawania odstraszyła, jednak dzielna reprezentacja Diablaków punktualnie stawiła się koło stadionu Cracovii, skąd chorągwianym autobusem wyruszyliśmy na spotkanie z naszymi południowymi sąsiadami. Podróż mijała w przyjemnej atmosferze, jedni spali, inni gawędzili i nim się obejrzeliśmy dotarliśmy w okolice schroniska Głodówka. Tam spanie niewielu już było w głowie, gdyż okazja zobaczenia pokrytych śniegiem tatrzańskich szczytów w porannym słońcu nie zdarza się codziennie. Przekroczyliśmy granicę na Zielonej Polanie i już niedługo potem dotarliśmy do miejscowości Svit, niedaleko Popradu, w której to o 9:00 rozpoczęła się uroczystość przekazania Światełka. Poza reprezentacją Chorągwi Krakowskiej byli obecni harcerze z całej Polski na czele z Naczelniczką naszego Związku, hm. Małgorzatą Sinicą oraz liczne grono skautów słowackich. Wszyscy mieliśmy okazję wziąć udział w wyjątkowej mszy świętej – wyjątkowej dlatego, że przeprowadzonej w dwóch językach. Pod koniec tejże mszy nastąpiło uroczyste przekazanie Światełka Betlejemskiego na ręce Druhny Naczelniczki, po którym gospodarze zaprosili nas na ciasto i ciepłą herbatę. Czasu było niewiele, gdyż na godzinę 15:00 musieliśmy być z powrotem w Krakowie, dlatego bez zbędnego zwlekania wróciliśmy do autobusu, kierując się do Głodówki. Tam czekał na nas patrol policji, który eskortował nas (samochody GK i nasz autobus, w którym było Światełko) aż pod Wawel, na którego placu odbył się uroczysty apel z wręczeniem zasłużonym Druhom i Druhnom naszej Chorągwi odznaczeń od prezydenta i ministra edukacji. Po jego zakończeniu wszyscy zebrani wyruszyli na mszę do Kościoła Mariackiego, jednak my, zmęczone Diablaki z tysiącami spraw na głowie stwierdziliśmy, że jedna msza wystarczy, więc rozeszliśmy się do domów. Każdy z nas uznał ten wyjazd za bardzo przyjemny i udany i z pewnością jeżeli tylko będzie taka okazja, wybierzemy się po Światełko także w przyszłym roku.
548849_522025331149731_536687483_n

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s