XIX Diablak już za nami!

Czekaliśmy, czekaliśmy i się doczekaliśmy! XIX Zlot „DIABLAK” już za nami! Serdecznie dziękujemy wszystkim obecnym za niezapomniane, wspólnie spędzone dni i mamy nadzieję: do zobaczenia zarówno za rok, na XX Diablaku, jak i wcześniej, na naszej wspólnej, akademickiej drodze.

Trochę więcej o zlocie opowie nam za to Agata Kornek (tak, tak, siostra komendantki! Stalowa Wola się wybija – ale to dobrze! :) )

Oto jej relacja:

Ostatecznie postanowiłam opisać zlot za pomocą szczególnych miejsc, czy też przestrzeni, w jakich się odbywał.

Pierwszym miejscem jest JADALNIA (tudzież sala widowiskowa :D ).
Jadalnia była przede wszystkim centrum wszelkich pogaduszek i śmiechów w trakcie posiłków. To tam mogliśmy ujrzeć Dziubka wyjadającego pierogi prosto z wielkiego termosu (wreszcie dostał chłopak jakąś konkretną porcję), obserwować paniczne ucieczki przed rybami w puszce, w tym miejscu także raczyli nas swoją muzyką Wszyscy Byliśmy Harcerzami oraz YeskiezSirumem.

Kolejnym ważnym miejscem zlotu jest oczywiście KAWIARENKA.
„Za dużo kawy, za mało snu” – tak można by opisać jej działania. Dzięki bajecznym promocjom i groziło to pierwsze, zaś dzięki gitarom i kilku innym instrumentom wniesionym do kawiarenki zaistniało to drugie. Bezkonkurencyjne centrum nocnego życia zlotu. Tutaj też miało miejsce tajemnicze zniknięcie około 50 plasterków sera żółtego, które prawdopodobnie pozostanie zagadką do końca świata i chwilę dłużej.

Trzecie miejsce – TERENY POZASZKOLNE.
Tu odkryliśmy nowe – chyba prawdziwsze? – oblicze Nowej Huty. Z zakazanego zakątka przerodziła się w naszych głowach w ciekawą architektonicznie, historycznie i przyrodniczo dzielnicę. Niektórzy odwiedzili tu Muzeum Lotnictwa, inni fotografowali okoliczne zaułki, wchodzili na powojenny czołg, a chodzą słuchy, że ktoś nawet zabawiał się rakietami.

Niestety, na Kopcu Wandy niektórzy z nas stracili dzieciństwo, dowiedziawszy się, że PODOBNO Wanda wcale nie nie chciała Niemca… dobrze, że przynajmniej prawda o Smoku Wawelskim została nam oszczędzona.

A, i widzieliśmy UFO na Kopcu Wandy – chyba, że to była jedna z tych rakiet, które ponoć mieli puszczać inni… nikt z nas nie był pewny, co to było, może nawet był to ser żółty, który zniknął z kawiarenki.

Na tym zakończę wyszczególnianie miejsc.
Tak naprawdę i tak najważniejsi byli ludzie – bez nich nie byłoby zlotu i te wszystkie miejsca nie miałyby żadnego znaczenia.
Byliście wspaniali i mam nadzieję, że kiedyś się jeszcze wszyscy spotkamy!:)

PS. Nadal jestem pod wrażeniem spłuczek w WC.
PS 2. „Nie będę się więcej bał, Aniołów wokół mam”;)

Reklamy

2 thoughts on “XIX Diablak już za nami!

  1. Kłucjasz pisze:

    Mimo, że moje dzieciństwo się skończyło, to ja i tak nie wierzę, że Wanda rabowała i gwałciła… O :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s