3, 2, 1, 0….WATRA!

Godzina 5:00 (minut trzydzieści) dzwoni budzik. Wstaję, ogarniam się, biegnę na przystanek i wsiadam w PKS do Kielc. O 8:00 jestem na miejscu, namierzam stanowisko nr 16 i czekam na Martynę. I busa do Mniowa :) Kilka minut po 8:00 podjeżdża bus, wsiadamy i ahoj przygodo! W Mniowie rozwijamy profesjonalną karteczkę z napisem: ŁÓDŹ i wcielamy w życie nasz autostopowy plan. Nie trzeba było długo czekać. Po 10 minutach kierowca TIRa zawołał nas do siebie i już byłyśmy w drodze do Zgierza. Po drodze uczestniczyłyśmy jeszcze w przeładunku naszego środka transportu, dowiedziałyśmy się skąd pochodzi Bolek i Lolek i gdzie jest dworzec w Koluszkach. Aha, no i przez całą drogę towarzyszył nam Diabeł Boruta.

Około godziny 13:00 znalazłyśmy się w Zgierzu. Szybki obiad w McDonald’s (bo przecież zdrowe żywienie do podstawa) i ruszamy dalej. Znalazłyśmy dogodne miejsce i rozwinęłyśmy kolejną profesjonalną karteczkę, tym razem z napisem: BYDGOSZCZ. Po około 27 minutach (dalej nie przekroczyłyśmy magicznej granicy 30 minut!) zatrzymał się miły pan w średnim wieku i zgodził się podwieźć nas do samej miejscowości Charzykowy! (*pan słuchał Trójki, więc od razu było wiadomo, że musi to być dobry człowiek). Po drodze zajechaliśmy do jego mamy, by dostarczyć listy, a potem już prosto nad jezioro. Po dotarciu do Charzyków*, posiedziałyśmy chwilę na przystani, zrobiłyśmy zakupy spożywcze i w drogę do Funki*! (*Funka to miejscowość oddalona od Charzyków o 7 km. Trasę tę trzeba było pokonać pieszo). Było ciemno i mgliście. Na szczęście Nasza Klaudia zaoferowała, że po nas wyjedzie, więc ostatnie 3 km pokonałyśmy jej super-bolidem. Tym sposobem Autostopowy Plan wykonałyśmy w 97 procentach! Nie spodziewałyśmy się aż tak dobrego wyniku :)

A na miejscu: przywitania, uściski i szukanie miejsca na nocleg (dzięki Katarzynie Zgódko udało nam się tej nocy NIE rozbijać namiotu i nocować w domku Kadry).
A Ty? Jak dotarłeś do Funki?

Kolejny odcinek Diablakowych Perypetii Watrowych już niebawem!

*Dla wątpiących:
Wielki Słownik Poprawnej Polszczyzny podaje, że miejscowość Charzykowy ma odmianę rzeczownikową, nie przymiotnikową. Wygląda ona następująco:
M. Charzykowy,
D. Charzyków (nie: Charzykowych, Charzykowów),
C. Charzykowom (nie: Charzykowym),
B. = D.
N. Charzykowami (nie: Charzykowymi),
Ms. Charzykowach (nie: Charzykowych),
W. = M.

Z polonistycznym pozdrowieniem,
Pesteczka!

Reklamy

2 thoughts on “3, 2, 1, 0….WATRA!

  1. K.Z. pisze:

    Wy dojeżdżałyście, ja harmonogramowałam – po upojnej drodze autobusowo-tramwajowo-pociągowo-autobusowej (rano Sanok-Kraków, szybko do mieszkania po mundur, potem w pociąg – z przygodami, biletem kupowanym w pociagu, bo ponoć nie było miejsc, przesiadka, bladym – subiektywnie – świtem w Toruniu, gdzie złe kilometry dzieliły nas od Watrobusa… wreszcie – prawie 24 h po początku mojej podróży: pobudka! Funka!), zmęczona, zadowolona, patrząca na Watrę z rosnącym wyszczerzem. Czekam na ciąg dalszy watro-opowieści!

    • J.F. pisze:

      Godzina piąta, minut trzydzieści dzwoni budzik. Za godzinę mam wyjechać, a dopiero 7 godzin wcześniej wróciłam z poprzedniej podróży. Dopakowuję na spółkę z rodzicami co uważam za stosowne do kawiarenki (mamo! A pożyczysz mi piekarnik?), wrzucam do plecaka jakieś bliżej nieokreślone ubrania (dobra, a gdzie wisi mundur?). O 6.15 wszystko, czyli około połowa zaplecza kuchennego czeka przed blokiem na samochód. Przyjeżdża Klaudia – Dziewczyno! Nie świeci Ci się reflektor! O… GPS-a też nie da się podłączyć do prądu… Pełne obaw, ale i nadziei, z zapakowanym prawie po sufit samochodem ruszamy w stronę Katowic. Prowadzi Klaudia, ja nawiguję. Mniej więcej na Giszowcu współtowarzyszka przyznaje, że do tej pory swej kariery kierowcy nie dojechała dalej niż do Katowic… Pod Częstochową, w miejscowości Nowa Wieś stajemy na Orlenie i tankujemy do pełna. Miły i przystojny pracownik stacji tłumaczy nam, jak dojechać do warsztatu samochodowego. Jak na Nową Wieś przystało – wszystkie okoliczne baby wystają z okien zapraszając nas na kawę, przyglądając się ciekawie i pytając: A gdzie takie młode dwie dziewczyny jadą? Po pół godzinie oczekiwania na mechanika (stoi w korku) mamy 20 adwokatów i całkiem miłe grono fanów+dobroradzaczy. Mechanik – znów młody chłopak – zajmuje się nami w prawie pierwszej kolejności – wymienia żaróweczkę oraz bezpiecznik, dzięki czemu możemy podłączyć GPS. Uradowane ruszamy. Prowadzę. Przejechawszy Częstochowę, gdzieś pod Piotrkowem Trybunalskim widzę niebieski znak – dwie kreski pionowe + jedna pozioma: „Mamo! Jadę autostradą!” (Jak na typową ślązaczko-krakowiankę przystało uważam, że istnieje tylko A4 i ewentualnie A1 i cały wszechświat kręci się wokół naszych dróg ;) ). W podłódzkim McDonaldsie szybki obiad (bo przecież zdrowe żywienie do podstawa) i zmiana kierowcy. Pamiętajcie dzieci, zawsze słuchajcie GPS-owego Krzysztofa Hołowczyca! Jeden niezauważony zjazd i wjeżdżamy do zabytkowego wręcz (kostka brukowa i światła co 200 m) centrum Łodzi. Przeżywszy Łódź – staramy się minąć obwodnicami wszelakimi Toruń. Prowadzi nas mapa, bo GPS dawno zgłupiał. Pod Toruniem prawie mamy czołówkę z gościem, który nie toleruje żółtych kresek na nawierzchni – ustala własne zasady poruszania się po drogach. A potem… nagle widzimy bramki i wjazd na autostradę… Mapa nic o tym nie mówiła… cóż – pobieramy bilecik i dojeżdżamy do najbliższego wyjazdu, gdzie płacimy jedynie 2 zł (ufff…). Następnie zwiedzamy wszyyyyystkie podtoruńskie wsie. Po ok 100 km braku porządnych stacji paliw i McDonaldsów jedziemy smutne i zrezygnowane (mija 13 godzina naszej podróży) + zbliża się burza. Nagle znak: McDonalds 5 km! Aaaa! Jest radość! Okazuje się, że w centrum naszego życia na najbliższy tydzień znajduje się owa niezdrowa restauracja, czyli w Chojnicach! Posilone i wesołe – ruszamy – ostatnie 15 km do Funki przejeżdżamy w blasku zachodzącego słońca. Dokładnie o 20.00 wyłączamy silnik. Jesteśmy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s